UWAGA,OSZUSTWA

UWAGA,OSZUSTWA

Reklamy

🥷OSZUST NA „PRACOWNIKA BANKU” ❗️❗️
„Dzień dobry Pani Aniu 🙂 chciałabym podzielić się moją historią …”
Skontaktowała się z naszą redakcją młoda mieszkanka Gminy Damasławek, by opowiedzieć swoją historię i OSTRZEC innych Czytelników.
I jak sama podkreśla, iż mimo, że jest młoda, o różnych oszustwach słyszała, a jednak…dała się zaskoczyć!
Oto historia,którą nam opowiedziała nasza Czytelniczka👇

„13.go w piątek okazał się dla mnie pechowy…
Chciałabym podzielić się moją historią, żeby ostrzec innych przed oszustami.
W piątek, 13-go, zadzwoniła do mnie kobieta podająca się za pracownicę Alior Banku, podała swoje nazwisko i moje dane, i poinformowała, że złożyłam wniosek o kredyt na 10 tysięcy złotych. Powiedziałam, że nic takiego nie robiłam.
Ona stwierdziła, że to dziwne, ale musi powiadomić mój bank, i zapytała, w jakim banku mam konto.
Po tej rozmowie byłam zdruzgotana i zadzwoniłam do siostry, żeby jej o tym powiedzieć.
Ona również była w szoku – nie mogłyśmy uwierzyć, jak mogły wypłynąć moje dane. Rozmowa zakończyła się na tym etapie, ale problem dopiero się zaczynał…
Po około 10 minutach zadzwonił do mnie pracownik banku, w którym mam konto. Powiedział, że ktoś z Rzeszowa próbował wziąć na mnie kredyt , a ja mieszkam w Gminie Damasławek – to ogromna odległość i niemożliwe, żeby to była legalna transakcja. Powiedział, że muszę zgłosić sprawę na policję i zabezpieczyć moje pieniądze, które mam na koncie, ròwnież posługiwał się paragrafami.
Podczas tej rozmowy dostałam wizytówkę z banku od osoby prowadzącej rozmowę .
Kazał mi przejść w aplikacji na zakładkę CZEK BLIK i wpisać kod PIN oraz numer i kwotę, którą podał – nie mówił otwarcie, że chodzi o pieniądze, miałam wpisać „1” i trzy zera.
W ten sposób moje pieniądze zostały wyprowadzone z konta.
Nigdy bym nie pomyślała, że coś takiego może mi się przytrafić, zwłaszcza młodej osobie. To czysta manipulacja – w takich sytuacjach mózg „wyłącza się” i człowiek robi wszystko, co każe oszust, żeby „uratować” pieniądze.
Chcę ostrzec wszystkich: wielu ludzi myśli, że Bank dzowni z prośbą o podanie Blika i odrazu się go podaje, ale tak to nie działa, więc przedstawiłam sytuację jak jest naprawdę.
Sprawa została zgłoszona na policję.
Apeluję do wszystkich, aby zgłaszali takie przypadki, nawet jeśli spotkają się z niechęcią czy usłyszą, że „to walka z wiatrakami”, że sprawcy i tak się nie znajdzie, że nie ma kamer ani dowodów… To jest przestępstwo i musi być traktowane poważnie.”