NIE ŻYJE DAMASŁAWSKI PRZEDSIĘBIORCA – TADEUSZ KACZMAREK
Czasem braknie słów, aby wyrazić co czujemy, co tak naprawdę się stało……
Równo tydzień temu Damasławek obiegła ta wiadomość – na Słowacji, podczas wycieczki zginął Tadziu – TADEUSZ KACZMAREK.
To nietuzinkowa postać,człowiek -orkiestra (niemal dosłownie, bo jego ukochanym instrumentem, z którym prawie się nie rozstawał to akordeon) odszedł nagle…
Tadzia, Pana Tadzia – jak wszyscy się do niego zwracali, znał chyba każdy w Damasławku i nie tylko, od najmłodszych począwszy.
Tym ostatnim kibicował, wspierał jako wierny fan i sponsor ⚽️drużyn piłkarskich.
Stworzył i ciągle rozwijał pierwszy w okolicy market budowlany TELPAK.
Nie mogło zabraknąć Tadzia podczas lokalnych imprez, pikników i uroczystości, z nieodłącznym akordeonem, śpiewem. Często przygotował pokserowane śpiewniki dla uczestników wydarzenia.
Każdej uroczystości majowego nabożeństwa przy wiejskich figurach towarzyszył akompaniamentem muzycznym.
Akordeon – moja miłość jak mawiał. Całkiem niedawno kupił kolejny instrument. Swoją pasję „przelał” w postaci …murali zamieszczonych na fasadzie swojego domu, a także firmy w Wapnie. Robią wrażenie, nie da się ukryć!
Jego inną pasją były podróże, ukochał zwłaszcza zimowe wypady na narty.
Tadziu był bardzo serdecznym, uczynnym człowiekiem. Pogodny, zawsze uśmiechnięty, z ogromnym poczuciem humoru. Często wcielał się w postać Gwiazdora podczas świątecznych spotkań najmłodszych m.in. Parafialnego Koła Caritas w Damasławku.
Kochał życie, muzykę, przyrodę i ludzi. Bardzo lubił pomagać innym, ale nie obnosił się z tym, nie fotografował…
Wiosną mieliśmy wspólnie przygotować materiał nt. wszechobecnych betonowych, obłożonych płytami placów i skwerów.
Tadziu miał już nawet tytuł do artykułu : BETONOZA WOKÓŁ NAS.
Sam zaproponował,
że przygotuje zdjęcia z okolicznych miejscowości do naszego wspólnego artykułu.
Był zachwycony rynkiem w Gołańczy, że można było przeprowadzić rewitalizację, zachowując przepiękną zieleń, drzewa . Mieliśmy podać to miejsce za przykład.
Niestety…
Miał 73 lata.
Jego pogrzeb odbędzie się jutro, w środę,
1 kwietnia, w Damasławku.
Zgodnie z przekazaną informacją PAP, chcielibyśmy uciąć wszelkie spekulacje i przysłowiowe „155 wersji” co się stało –
Śmierć T.Kaczmarka to nieszczęśliwy wypadek.
„Zginął w trakcie zwiedzania Zamku Orawskiego na północy Słowacji — informuje lokalna centrala służb ratowniczych. Mężczyzna miał spaść z balkonu. Okoliczności tragedii są wyjaśniane.
Wraz z żoną byli członkami grupy turystów, którzy we wtorek zwiedzali jeden z najbardziej znanych słowackich zabytków.”
tekst:Anka Borczykowska fot.archiwum prywatne T.Kaczmarek
Dom Pogrzebowy Bielawscy I Monisia Kwiaciarnia. Bukiety, wieńce, stroiki, znicze.








